Mecz za sześć punktów z Gwardią w Opolu!

7 lut 2024 |

Dziś pierwszy z dwóch lutowych meczów za tzw. sześć punktów dla Arged Rebud KPR Ostrovia. O godz. 20:30 pierwszy gwizdek sędziów w Opolu, gdzie w Stegu Arenie biało-czerwoni zagrają z Gwardią. Ostrowianie myśląc o grze w fazie play-off tego spotkania po prostu nie mogą przegrać i mają tego pełną świadomość. Twierdzą też, że są dobrze przygotowani do najbliższych spotkań.

Ostrowianie rozpoczęli granie w nowym roku w najgorszym stylu ze wszystkich zespołów, które wciąż liczą się w walce o play-off. W sobotę Arged Rebud KPR Ostrovia przegrała w Płocku z liderem Orlen Superligi. Nafciarze tylko do piątej minuty pozwolili rywalowi na wyrównaną walkę, włączając najwyższy bieg w kolejnych, wygrywając ostatecznie 39:21. 

Pierwsze noworoczne spotkania pokazały, że nie tylko Arged Rebud KPR Ostrovia ma ambitne plany związane z drugą częścią sezonu. Biało-czerwoni na ten moment tracą do szóstego miejsca sześć punktów. Przewaga powiększyła się po 18. serii spotkań, kiedy wygrywała Energa MKS Kalisz, MMTS Kwidzyn i Corotop Gwardia Opole. Najbliższy rywal Ostrovii wygrał na trudnym terenie w Puławach. Marek Szpera, rozgrywający KPR-u jednak uspokaja. - Oglądałem ten mecz bardzo wnikliwie, pod kątem naszej rywalizacji z Gwardią, która zagrała swoje. Zawiodły Azoty. W środę jednak nie będzie miało to większego znaczenia. Każdy mecz to nowa historia. Zdajemy sobie sprawę, jaki ciężar gatunkowy ma to spotkanie. Presja jednak towarzyszy nam każdego dnia. Nie przywiązywałbym uwagi także do naszej przegranej w Płocku. Rzadko to robie, ale Wisła w sobotę zagrała naprawdę bardzo, bardzo dobrze, kończąc tak na dobrą sprawę w piątej minucie - mówi wychowanek Ostrovii.

Dla drużyny prowadzonej przez Kima Rasmussena w środę i sobotę liczy się tylko komplet punktów. Spotkanie w Płocku było bardzo dobrą lekcją piłki ręcznej, z której Ostrovia po prostu musi wyciągnąć wnioski. - Jesteśmy rozczarowani. Myślę, że musimy być. Oczekiwaliśmy trochę więcej od samych siebie. Wiedzieliśmy, że zagramy z jednym z najlepszych zespołów Europie i mieliśmy świadomość swoich ograniczeń. Chłopaki ciężko pracują każdego dnia, więc musimy wymagać od siebie zdecydowanie więcej. Przyjeżdżając tutaj, myśląc o wyrównanej walce wszystko musi funkcjonować na najwyższych obrotach. Dzisiaj tego nie było z naszej strony, dlatego zostaliśmy ukarani szybką i skuteczną grą Wisły. Jesteśmy rozczarowani, ale musimy to przełożyć na lepszą grą, zwłaszcza w środę w Opolu. To będzie dla nas niezwykle ważny mecz, więc weźmiemy trochę tej szybkości od rywala, bo może to nam się przydać, żeby zrobić krok do przodu w następnym spotkaniu - powiedział po rywalizacji w Orlen Arenie trener Arged Rebud KPR Ostrovia.

Środowy mecz Corotop Gwardia Opole - Arged Rebud KPR Ostrovia rozpocznie się o godz. 20:30. Transmisja do zobaczenia w Polsacie Sport Extra.